Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich użycie. OK Polityka Prywatności Zaakceptuj i zamknij X

MOLESKINE kalendarz terminarz książkowy CZARNY

20-01-2012, 1:48
Aukcja w czasie sprawdzania nie była zakończona.
Najwyzsza cena licytacji: 22.50 zł     
Użytkownik Munny
numer aukcji: 2043942075
Miejscowość Wrocław
Licytowało: 3    Wyświetleń: 749   
Koniec: 21-01-2012 21:46:23
info Niektóre dane mogą być zasłonięte. Żeby je odsłonić przepisz token po prawej stronie. captcha

KALENDARZ MOLESKINE Xlarge - Daily Diary/Planner professional - Hard cover na rok 2011 

Ilość stron– 400; Wymiary – 21 cm na 30 cm (format A4)Język – angielskiOkładka – twarda z gumkąKolor okładki – czarny Układ – jeden dzień na stronie. Uwaga – kalendarium jest na 2011 ale kalendarz można używać jak super notatnik


 


 

Wysyłka realizowana jest maksymalnie w ciągu 3 roboczych od zaksięgowania pieniędzy na rachunku bankowym lub po informacji z allegro o wpłacie.

NIE WYSYŁAM "ZA POBRANIEM" 


 

Zobacz inne kalendarze i planery  

 

 

Więcej na

www.trigger-int.pl

 


MOLESKINE kalendarz terminarz książkowy CZARNY

Dodano 2[zasłonięte]012-01 00:42

Podczas rozmów telefonicznych oraz osobistych spotkań Szanowni Użytkownicy planerów przekonali mnie żebym zamieścił informacje o dokładnie takich tytułach, które są według nich istotne i wiele wyjaśniają:


  • "Dla patriotów"


Planer to "polska myśl techniczna", powstawał samoistnie, z prawdziwych potrzeb, jestem jego twórcą i na nikim i niczym się nie wzorowałem. Gdyby coś takiego istniało już na świecie nie otrzymałbym patentu. Tworzę go i modyfikuję od 1995r. ale dopiero w wigilię 2009 w mojej głowie zrodziła się myśl, że skoro pomaga mnie to może innym też i tak wszystko się zaczęło.


  • "O Covey'u i GTD"


Ponad rok temu, pierwsi użytkownicy, powiedzieli mi, że planer to "GTD i Covey w pigułce” i dopiero wtedy zainteresowałem się tym tematem. Na Youtube znalazłem wywiad z amerykańskim pisarzem, Davidem Allenem o jego GTD.

Jakież było moje zdziwienie, gdy usłyszałem, że jakiś mądry człowiek opowiada o metodach skutecznego działania i jednocześnie dokładnie opisuje to, co robi mój planer „prawie sam”, czyli pomaga wprowadzać te metody w czyn. Wszystkie były świetnie sformułowane, sam nigdy bym lepiej ich nie opisał. Jednakże planer działa również bez tej wiedzy, najlepszym przykładem byłem ja sam a teraz też setki innych osób, które nigdy o GTD nie słyszały i nie usłyszą. Ciągle zastanawiałem się jak to możliwe i zacząłem drążyć temat.


Z pomocą przyszedł mi Covey i jego 7 nawyków, gdzie przeczytałem o „kolejnych generacjach zarządzania czasem” i organizerze 4-tej generacji (Nawyk 3) Zajrzałem więc na www Covey’a, a tam setki różnych organizerów i oczywiście jest nawet „FranklinCovey Planner”, ale nigdzie, w żadnym miejscu nie jest napisane, że którykolwiek to właśnie organizer 4-tej generacji. Znowu się zdziwiłem.

 

Napisałem więc do Covey’a, że „mam jego organizer”, że „mój planer spełnia kryteria, które zdefiniował”. A jeżeli oni też taki mają to niech mi wskażą, który to jest, konkretnie. Odezwali się bardzo szybko, kolejny raz się zdziwiłem. Po dość wyczerpującej wymianie korespondencji z Joshem, najmłodszym synem Covey’a, napisał mi, że spotka się ze mną jego brat, Sean Covey, autor 7 nawyków nastolatka i prezes ich firmy oraz prosi mnie: „czy możesz najpierw zrobić prezentację w naszym polskim oddziale, zanim mój brat przeleci przez ocean?". No i przeleciał. 


Spotkaliśmy się w Lizbonie, w hotelu nad samym Atlantykiem.

Kolejny raz się dziwię, Sean przychodzi punktualnie i od razu mnie poznaje. Podchodząc mówi, „to ty musisz być Rafał”. Mam uczucie jakbyśmy dobrze się znali. Po krótkiej wymianie uprzejmości patrzy mi głęboko w oczy i mówi: „No dobrze, a teraz pokaż mi co masz”.


Kiedy pokazałem mu egzemplarz, bierze go do ręki, ogląda, patrzy mi głęboko w oczy i mówi bardzo poważnie – „a czy ty go używasz, pokaż mi swój planer”… zapada cisza … po której położyłem na stole mój osobisty planer. Oglądał go w milczeniu, długo przewracał kartki i dopytywał co zapisuję w której części i jak znajduję potrzebne informacje. Po chwili chwycił za telefon i zaraz zjawił się jego wspólnik Jeff Anderson. Wtedy sam zaczął mu pokazywać i wyjaśniać, praktycznie całą prezentację zrobił za mnie i o wiele lepiej niż ja sam. Pamiętam, że nie mógł się nadziwić, że zmiana położenia bloków umieszczając je obok siebie oraz nagłówki u góry to  niewielka zmiana – która  zmienia wszystko. Poprosił o jeden planer, powiedział, że pokaże ojcu, mocno uścisnął dłoń stwierdził, że na pewno się jeszcze spotkamy.


  • Podsumowanie


Nie jestem specjalistą od efektywności osobistej, przeczytałem tylko jedną książkę Covey'a, choć wielokrotnie oraz trochę o zasadach GTD Allena i gdybym miał w jednym zdaniu opisać ich metody, to Allen traktuje sprawy "mechanicznie" a Covey "uczuciowo".


Być może się mylę, bo moja wiedza na ten temat jest uboga, ale moim zdanie
 połączony "rozum GTD" i "serce Covey'a" może stanowić skuteczne rozwiązanie wielu codziennych jak i życiowych problemów. No i pomóc wielu ludziom. A jeżeli mój planer choć w niewielkim stopni przyczyni się do tego będę zaszczycony i zwyczajnie szczęśliwy.


Pozdrawiam Wszystkich i polecam lekturę Davida Allena oraz Rodziny Covey'ów.

Rafał Mirkowski